To jest początek, początek mojego bloga „W ruchu i bezruchu”.
Chcę tu podążać i dzielić się z tobą tym, co we mnie i w koło mnie się pojawi i mnie poruszy, jak i tym, co mnie zatrzyma. Moje inspiracje, doświadczenia, refleksje, obserwacje, lektury, filmy, sport.
Może gdy oglądasz moją stronę zaskakuje,cię, może dziwi, a może nawet pojawia się w tobie opór gdy widzisz, że u mnie tyle o sporcie, a powinno być o psychoterapii.
Chcę Ci powiedzieć, że stoi za tym potrzeba bycia autentyczną, bycia prawdziwa w kontakcie z tobą gdy to czytasz i gdy może kiedyś spotkamy się w gabinecie czy na warsztatach. Chcę być autentyczna po to, byś ty mogła/mógł spotkać się ze swoją prawdą o sobie.
Na koniec cytat, który przeczytałam jakiś czas temu i często do mnie wraca:
„Tam gdzie nie ma ruchu, nie ma i percepcji. Ruch poprzedza percepcję – świadomość jest późnym przybyszem. Każda percepcja odnosi się do ruchu organizmu, wewnętrznego albo w kontakcie ze światem zewnętrznym”. (Alexander Loven, „Język ciała”).