Jeden krok
drugi krok, trzeci.
Potykasz się, upadasz.
Czy masz nadal skrzydła by się wzbić?
Słyszysz mnie?
Do ciebie mówię Feniksie,
który z popiołów podnosisz się.
Mówisz, że skrzydła twe ktoś zabrał i zamknął.
Feniksie, skrzydła możesz odzyskać.
Wątpisz..
Poproś, pomogę ci.
Boisz się?
Nie chcesz prosić bo to słabość?
Proś, po stokroć proś.
Wiesz, że gdy prosisz rośnie twa siła?
Powtórz ze mną głośno:
” Pomóż mi odzyskać moje skrzydła”
Feniksie spójrz, twoje skrzydła już tu są, są z tobą.
Wznoś się Feniksie, wznoś i leć.
Jeśli znów upadniesz zawołaj mnie wtedy przyjdę.
